Wataha Wilków Grzywiastych
Inne niż wszystkie... Nadzwyczajne... Wiki Grzywiaste!
wtorek, 22 października 2013
poniedziałek, 14 października 2013
Od Shuri CD.H Balikona
Gdy Balikon przyniósł jelenia poczułam się lepiej, choć nie do końca wiedziałam skąd wzięło się dzisiejsze wyczerpanie. Gdy jedliśmy poczułam dziwne ukłucie, jednak nie zwróciłam na to szczególnej uwagi. Dopiero gdy schodziliśmy z gór, poczułam je po raz kolejny, tym razem bardziej bolesny. Późnym popołudniem, już po obiedzie udałam się z Balikonem nad wodospad, bawiliśmy się w wodzie w wyścigi, które to raz wygrałam raz ja, raz On. Potem turlaliśmy się ze wzgórz całkowicie zapominając o dzisiejszym zmęczeniu. Kłucia powracały, tym razem mocniejsze i bardziej bolesne, postanowiłam powiedzieć o tym Balionowi:
- Wiesz co, od rana, nie dość, że jestem zmęczona to jeszcze coś kłuje mnie w okolicach brzucha... - powiedziałam wskazując na podbrzusze.
<Balikon?>
Od Balikona CD.H Shuri
Rano czułem się wyczerpany Shuri jeszcze bardziej to było dziwne. Ale to pewnie przez leżenie na śniegu. Zaczął się kolejny dzień. Powiedziałem:
-Głodna? -Zawsze. - powiedziała uśmiechnięta wyczerpana Shuri. -To ja coś sporządzę. Poszedłem i upolowałem dwa króliki. Przyniosłem je Shuri i zaczęliśmy jeść. Shuri? | |
piątek, 11 października 2013
Od Shuri CD historii Balikona
Zawstydziłam się lecz ten wstyd nie był taki jak się go spodziewałam. To był... miły wstyd ? Uśmiechnęłam się do Balikona.
- Ten dzień niestety się kończy ale jest jeszcze jutro... I jeszcze pojutrze, i popojutrze...
Balikon odchrząknął
- Mam na dzieję... - powiedział tak cicho, że raczej wyczułam jego słowa niż usłyszałam.
Po powiedzeniu "Dobranoc" Poszliśmy spać. Jeszcze przez długi czas leżałam rozmyślając o wydarzeniach dzisiejszego dnia. Poznałam pierwszego ( i uroczego ) członka, Balikon, mimo, że zdruzgotany zaginięciem siostry, okazał się być miłym i zabawnym wilkiem. Polubiłam go, wprawdzie nie wiedzieliśmy o sobie dużo lecz, obdarzyłam go sympatią. Z tą myślą zasnęłam. Mimo iż noc była ciepła, śnieg sprawiał nie miłe uczucie zimna. Nie budząc się skuliłam się w kłębek, to jednak nie poprawiało sytuacji. Leżałam tak w zimnie i... i nagle zrobiło się ciepło, to właśnie ciepło mnie przebudziło. Obok mnie leżał Balikon, Jemu zapewne też było zimno i pewnie nie przysunął się celowo, tylko instynktownie. Możliwe, że jego ciało pod nagłym impulsie chłodu, wyczuło, że drugie ciało leży nie daleko dlatego przeturlał się do mnie nawet o tym nie wiedząc. Było mi tak przyjemnie... nie dość, że ciepło to jeszcze obok osoby której wiem, że mogę ufać. Już w cieple zasnęłam na nowo i miałam zamiar dospać do rana...
< Balikon ? >
Od Balikona CD historii Shuri
Powiedziałem:
- Wież co?
-Co?
-Dzisiejszy dzień był dla mnie wyjątkowy.
-To znaczy.
-Chyba masz na mnie dobry wpływ bo w dzisiejszym dniu stałem się żetak powiem bardziej optymistyczny.
-To dobrze.
-O patrz spadająca gwiazda! - wykrzyknąłem.
-To czego sobie życzysz?
-By takich dni jak dzisiaj było więcej albo by się ten nie skończył.
Shuri?
środa, 9 października 2013
Od Shuri CD Balikona
Zauważyłam, że Balikon na mnie patrzy, był to wzrok... Ech na pewno mi się zdawało. Uśmiechnęłam się do Niego. Odwzajemnił uśmiech. Dokończyliśmy upolowanego przez Balikona królika i wyszliśmy przed jaskinię. Sądząc po ułożeniu księżyca zbliżała się jedenasta. Przysiedliśmy tuż przy wejściu do mojej jaskini i podziwialiśmy oświetlone blaskiem księżyca wierzchołki gór. Wiedzeni dziwnym instynktem ruszyliśmy w góry, z trudem pięliśmy się na jeden z ośnieżonych wierzchołków ogromnych gór. Pod koniec zrobiło się zimniej, ale noc nadal była ciepła. Usiedliśmy na pojedynczej warstwie śniegu i wpatrywaliśmy się w księżyc który z tego miejsca wyglądał tak, jakby był dwa metry stąd a nie oddalony o miliony mil stąd. Kiedy oczy nam się przymykały a byliśmy strasznie wyczerpani długą wędrówką tu- na górę, nie mieliśmy siły zejść. Balikon skopał śnieg i zrobił dwa miejsca. Zgodziłam się byśmy dziś przenocowali tu. Nie bałam się spać z kimś kogo znałam zaledwie od jednego dnia. Już Mu ufałam. Już go lubiłam. Gdy ułożyliśmy się trzy metry od siebie i patrzyliśmy na gwiazdy Balikon powiedział:
< Balikon ? >
Od Balikona c.d od Suri
Polubiłem samicę. Wiedziała jak mnie rozweselić. Po krótkim rozstaniu zapragnąłem znów ją zobaczyć więc poszedłem do niej......
I już po chwili oglądaliśmy gwiazdy leżąc na łące. To wszystko działo się tak szybko. Wtedy dopiero przypomniałem sobie o mojej siostrze. Posmutniałem. Gdy Shuri to zobaczyła powiedziała:
-Może pójdziemy do mnie na chwilę? Zjemy coś.
-No dobrze.
Poszliśmy do Shuri. Gawędziliśmy i jedliśmy. Zapomniałem o smutkach. Wpatrzony byłem w nią.
Shuri?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)