Rano czułem się wyczerpany Shuri jeszcze bardziej to było dziwne. Ale to pewnie przez leżenie na śniegu. Zaczął się kolejny dzień. Powiedziałem:
-Głodna? -Zawsze. - powiedziała uśmiechnięta wyczerpana Shuri. -To ja coś sporządzę. Poszedłem i upolowałem dwa króliki. Przyniosłem je Shuri i zaczęliśmy jeść. Shuri? | |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz