piątek, 11 października 2013
Od Shuri CD historii Balikona
Zawstydziłam się lecz ten wstyd nie był taki jak się go spodziewałam. To był... miły wstyd ? Uśmiechnęłam się do Balikona.
- Ten dzień niestety się kończy ale jest jeszcze jutro... I jeszcze pojutrze, i popojutrze...
Balikon odchrząknął
- Mam na dzieję... - powiedział tak cicho, że raczej wyczułam jego słowa niż usłyszałam.
Po powiedzeniu "Dobranoc" Poszliśmy spać. Jeszcze przez długi czas leżałam rozmyślając o wydarzeniach dzisiejszego dnia. Poznałam pierwszego ( i uroczego ) członka, Balikon, mimo, że zdruzgotany zaginięciem siostry, okazał się być miłym i zabawnym wilkiem. Polubiłam go, wprawdzie nie wiedzieliśmy o sobie dużo lecz, obdarzyłam go sympatią. Z tą myślą zasnęłam. Mimo iż noc była ciepła, śnieg sprawiał nie miłe uczucie zimna. Nie budząc się skuliłam się w kłębek, to jednak nie poprawiało sytuacji. Leżałam tak w zimnie i... i nagle zrobiło się ciepło, to właśnie ciepło mnie przebudziło. Obok mnie leżał Balikon, Jemu zapewne też było zimno i pewnie nie przysunął się celowo, tylko instynktownie. Możliwe, że jego ciało pod nagłym impulsie chłodu, wyczuło, że drugie ciało leży nie daleko dlatego przeturlał się do mnie nawet o tym nie wiedząc. Było mi tak przyjemnie... nie dość, że ciepło to jeszcze obok osoby której wiem, że mogę ufać. Już w cieple zasnęłam na nowo i miałam zamiar dospać do rana...
< Balikon ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz