środa, 9 października 2013

Od Bikalona - Jak tu dotarłem

Od małego nie wystawiłem nosa poza kraty.
-To musi się zmienić! - powiedziałem.
-Ale co? - zapytała moja siostra Sisters.
-To wszystko! Całe życie siedzę w zoo! Nie chcę skończyć jak rodzice, jako dywanik bo byli za starzy by już tu żyć!
-I co zamierzasz zrobić? - zapytała Sisters.
- Uciec.
-Jak?
-Od dawien dawna kopie tunel, wreszcie się przyda!
-Podkopałeś się pod fundamentem?!
-Raczej go wydrapałem, choć nie krótko mi to zajęło. Idziesz ze mną?
Poszliśmy w miejsce gdzie była wykopana dziura i się wydostaliśmy. biegliśmy przed siebie jak szaleni! Nareszcie jesteśmy wolni! Pomieszkaliśmy tydzień w jaskini było wspaniale. Aż do pewnej rozmowy:
-Powinniśmy iść i pomóc innym zwierzętom uciec z zoo. - mówiła Sisters.
-No co ty żeby nas złapali?! - powiedziałem.
-Ale z ciebię egoista !
-I co z tym zrobisz gów**niaro! - powiedziałem choć nier powinienem wytykać mojej siostrze że jest młodsza.
Ona podniosła ogon zmarszczyła brwi i wyszła. Ja sobie mówiłem:
Jak zgłodnieje to wróci...
Dni mijały a jej nie było. Zacząłem jej szukać.
Szukałem, szukałem i szukałem i nic! Nagle zobaczyłem jakiegoś wilka grzywiastego w pobliżu. Ucieszyłem się byłem pewny że to Sisters. Ale gdy podbiegłem moim oczom ukazał się nieznany wilk.
-Przepraszam pomyliłem panią z kimś. - powiedziałem.
-Ależ nic się nie stało. Jestem Shuri a ty?
-Blikaon.
-Miło mi cię poznać . - powiedziała Shuri. - Jesteś sam?
-No tak.
-I nie masz stada?
-Nigdy nie należałem...
-To może chcesz dołączyć do mojego?
-No wiesz ja nie chcę być nie grzeczny ale siostra mi zginęła i...
-Ile już jej nie ma?
-Od dwóch tygodni.
-Biedaku ona już nie wróci. Pogódź się z tym. To co dołanczasz?
Kiwnąłem głową smutny.

Shuri?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz