poniedziałek, 14 października 2013
Od Shuri CD.H Balikona
Gdy Balikon przyniósł jelenia poczułam się lepiej, choć nie do końca wiedziałam skąd wzięło się dzisiejsze wyczerpanie. Gdy jedliśmy poczułam dziwne ukłucie, jednak nie zwróciłam na to szczególnej uwagi. Dopiero gdy schodziliśmy z gór, poczułam je po raz kolejny, tym razem bardziej bolesny. Późnym popołudniem, już po obiedzie udałam się z Balikonem nad wodospad, bawiliśmy się w wodzie w wyścigi, które to raz wygrałam raz ja, raz On. Potem turlaliśmy się ze wzgórz całkowicie zapominając o dzisiejszym zmęczeniu. Kłucia powracały, tym razem mocniejsze i bardziej bolesne, postanowiłam powiedzieć o tym Balionowi:
- Wiesz co, od rana, nie dość, że jestem zmęczona to jeszcze coś kłuje mnie w okolicach brzucha... - powiedziałam wskazując na podbrzusze.
<Balikon?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz